Feb 4, 2013

Ministerstwo zmienia kary za Viatoll


Od samego początku nasz magazyn wraz zespołem prawnym Transtica zajmują się kontrowersjami związanymi z systemem ViaTOLL. Przez ten czas operator systemu - konsorcjum Kapsch poprawiło wiele elementów systemu wychodząc naprzeciw firmom transportowym i kierowcom. Wszyscy wiemy, że problem z ViaTOLL-em leży w rozwiązaniach prawnych, a dokładniej rzecz ujmując z nakładaniem nieludzkich kar wbrew uwarunkowaniom prawnym.


 

8 listopada 2012 roku uczestniczyliśmy w spotkaniu z Ministerstwem Transportu, reprezentowanym przez Vice Ministra Jamruziewicza. Spotkanie było prowadzone przez zastępcę szefa GDDKiA - Magdalenę Jaworską. Na początek trochę historii. Pani Jaworska na swoje stanowisko została powołana przez Cezarego Grabarczyka w 2008 roku.

Jaworska jest absolwentką wydziału dziennikarstwa i nauk politycznych Uniwersytetu Warszawskiego na kierunku stosunki międzynarodowe. Ukończyła też podyplomowe studia na kierunku integracja europejska - prawo UE na Uniwersytecie Maastricht i Uniwersytecie Warszawskim.
W latach 2000-2002 pełniła funkcję specjalisty ds. programów pomocowych w Departamencie Integracji Europejskiej i Współpracy z Zagranicą w Ministerstwie Zdrowia.
Od 2003 do 2005 roku była członkiem rady nadzorczej w Krakowskim Parku Technologicznym, a w latach 2005-2007 w Katowickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Tam też pełniła obowiązki wiceprzewodniczącej.
W latach 2002-2007 była zastępcą dyrektora Departamentu Integracji Europejskiej, a następnie została mianowana dyrektorem Departamentu Środków Pomocowych, Budżetu i Administracji. Pełniła też funkcję dyrektora generalnego w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Od 2007 r. Jaworska była doradcą ekonomicznym w Najwyższej Izbie Kontroli.”to cytat z „Gazety Wyborczej” z 2008 roku. Spotkanie było więc wzorowo prowadzone pod kątem PR.

Dowiedzieliśmy się, że system działa wzorcowo, a kary to tylko promile w ogólnej liczbie odnotowanych przejazdów przez bramki systemu ViaTOLL. Zmierzając jednak do sedna, Ministerstwo Transportu ustami Vice Ministra Jamruziewicza zobowiązało się do zmiany przepisów, na mocy których kierowcy obecnie są karani za przejazd przez każdą bramownicę kontrolną, a nie za przejazd drogą płatną. Zmiany te miały wejść w życie w ciągu dwóch tygodni. Czekaliśmy nie dwa tygodnie, ale dwa miesiące. Przez ten czas miało miejsce kilka wydarzeń. Po pierwsze RPO (Rzecznik Praw Obywatelskich) po kilku naszych pismach wypowiedział się w końcu oficjalnie.

4 stycznia 2013 roku Rzecznik Praw Obywatelskich w imieniu osób poszkodowanych przez system ViaToll skierował skargę do Ministerstwa Transportu. RPO główny nacisk położył na łamanie zasady praworządności poprzez wielokrotne karanie kierowców za każdą bramownicę kontrolną, zamiast za przejazd całym odcinkiem drogi. Jak na razie Ministerstwo Transportu nie ujawniło swojego stanowiska na temat zgłoszonej skargi. Jeżeli odpowiedzi takiej nie otrzyma biuro Rzecznika Praw Obywatelskich gotowe jest nawet złożyć wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Przyjrzyjmy się dokładnie jakie naruszenia prawa zauważył Rzecznik Praw Obywatelskich.

RPO zarzucił Ministerstwu Transportu wydanie Rozporządzenia, które zezwala Inspekcji Transportu Drogowego na kumulację kar pieniężnych w zależności od liczby przejechanych bramownic, które zarejestrowały nieuiszczenie opłaty elektronicznej. W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich powyższa interpretacja przepisu art. 13 k ustawy o drogach publicznych jest naruszeniem zasad zawartych w Konstytucji. Po pierwsze ustawa o drogach publicznych nie daje Ministrowi Transportu upoważnienia do określenia mocą rozporządzenia sposobu naliczania kar. Rozporządzenie z dnia 23 czerwca 2011 roku w sprawie trybu, sposobu i zakresu kontroli prawidłowości uiszczenia opłaty elektronicznej NIE ODNOSI SIĘ do kwestii naliczania kar pieniężnych. Po drugie art. 13 k ust. 1 ustawy o drogach publicznych mówi TYLKO o karze administracyjnej i nie daje podstaw do wielokrotnego karania za jeden przejazd danym odcinkiem drogi. Ministerstwo Transportu wraz z GITD nie mają podstaw do rozszerzenia zakresu ustawowej regulacji o charakterze sankcyjnym. Swoim zachowaniem GITD i Minister Transportu naruszają zasady: ochrony zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa, a także zasadę legalizmu.

Rzecznik Praw Obywatelskich zarzuca także Głównemu Inspektorowi Transportu Drogowego naruszenie przepisów dyrektywy 2006/38/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 17 maja 2006 r. zmieniającej dyrektywę 1999/62/WE w sprawie pobierania opłat za użytkowanie niektórych typów infrastruktury przez pojazdy ciężarowe poprzez naruszenie art. 9a, który stanowi, iż „ przyjęty w Państwie Członkowskim system sankcji musi być odstraszający, ale także proporcjonalny”. W Rzeczpospolitej Polskiej stawki za 1 km drogi krajowej wahają się w granicach od 0,16 zł do 0,53 zł. Kary zaś mnożone są w tysiącach złotych.

Kolejny problem zgłoszony przez Rzecznika Praw Obywatelskich odnosi się do przyjęcia samej konstrukcji administracyjnej kary pieniężnej, jako formy sankcji za niewypełnienie obowiązku uiszczenia opłaty elektronicznej. Trybunał Konstytucyjny w jednym ze swoich orzecznictw uznał, że administracyjne kary pieniężne mają na celu mobilizację podmiotów, aby terminowo i prawidłowo wykonywały swoje obowiązki na rzecz państwa. Można rzecz, że kary administracyjne powinny pełnić rolę prewencyjną. Jednak kary nakładane w elektronicznym systemie viaTOLL nie pełnią takich funkcji. Główną rolę odgrywa tutaj sytuacja, iż obowiązek uiszczania opłaty elektronicznej leży na podmiocie innym niż ten, który jest karany. Zgodnie z przepisami zawartymi w ustawie o drogach publicznych to na korzystającym z dróg krajowych (przedsiębiorcy) ciąży obowiązek uiszczania opłaty elektronicznej, karani natomiast są kierujący pojazdami (kierowcy). Rzecznik Praw Obywatelskich nie przyjmuje tłumaczeń GITD, że obecne rozwiązanie, które pozwala karać inną osobę niż ta, która jest zobowiązana do wnoszenia opłaty jest zgodne z zasadami zawartymi w Konstytucji. Tłumaczenie GITD, zgodnie z którym kary nakładane są na kierowców wynika ze sposobu uiszczenia opłaty za przejazd po drogach krajowych, która obecnie jest uzależnione od liczby faktycznie przejechanych kilometrów i właściwej obsługi urządzenia pokładowego viaBox w trakcie wykonywania przejazdu. I tutaj należy zadać pytanie dlaczego kierowcy mają być karani za zaniedbania lub nawet często świadome działania swoich pracodawców.

W skardze do Ministra Transportu poruszona jest także kwestia, że decyzją nadaje się rygor natychmiastowej wykonalności. Ukarany kierujący pojazdem ma 21 dni na zapłatę kary pieniężnej. Biorąc pod uwagę sytuację, że kary są mnożone przez liczbę przejechanych bramownic często doprowadza to do nieodwracalnych dla ukaranego skutków finansowych, społecznych i i rodzinnych.

Ponadto RPO zauważa, że Inspekcja Transportu Drogowego nie posiada uprawnień do kierowania wezwań właścicieli/posiadaczy pojazdu do wskazania osoby kierującej pojazdem. Ustawa o drogach publicznych nie zawiera odesłania do art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym co skutkuje tym, że Inspekcja nie ma uprawnień do kierowania takich wniosków.

26 stycznia 2013 roku kierowcy z Pomorza i lokalni przedsiębiorcy zebrali się w Gdańsku, by wspólnie zaprotestować przeciwko zasadom nakładania kar w systemie ViaToll. Była to ostrzegawcza forma protestu w której wzięli udział kierowcy m.in. z Gdańska, Pruszcza Gdańskiego i Wejherowa.

Wind of change

Wydawało nam się, że najlepiej zorientowaną osobą w całym tym zamieszaniu będzie Pani Jaworska. Ta jednak nie chciała z nami rozmawiać co wcale nas nie zdziwiło. Odesłała nas za to rzecznika prasowego GDDKiA. Nie była to jednak dobra rada i zamiast do GDDKiA udaliśmy się do Ministerstwa Transportu. Czego się dowiedzieliśmy?

Konsultacje wewnątrz resortowe z udziałem GITD oraz GDDKiA rozważają wprowadzenie następujących zmian:

  • 1) Zmiana adresata sankcji administracyjnej- odpowiedzialność za nieuiszczenie opłaty elektronicznej ponosić będzie właściciel pojazdu lub inny podmiot, na rzecz którego przeniesiono posiadanie pojazdu (np. leasingobiorca). Jednak nie całą odpowiedzialność będzie ponosił właściciel pojazdu. Kierujący pojazdem będzie odpowiadał np. za nieprzełączenie urządzenia viaBox na tryb z przyczepą/naczepą.
    2) Wprowadzenie tzw. „bloków czasowych”, które będą polegać na tym, że w okresie np. 6 godzin od chwili stwierdzenia naruszenia obowiązku uiszczenia opłaty elektronicznej będą zachodzić przesłanki do nałożenia kolejnych kar administracyjnych wymierzyć będzie można tylko jedną karę. Czyli jedna kara na 6 godzin.
    3) Zwiększenie dostępności dla użytkowników płatności post-pay poprzez obniżenie wysokości zabezpieczenia.

Nikt w Ministerstwie Transportu ani GDDKiA nie wpadł na pomysł, aby umożliwić opłatę za przejazd wstecz. Na dzień dzisiejszy jeśli dojdzie do przejazdu drogą płatną bez uiszczenia opłaty to saldo konta pozostanie ujemne bez względu na to czy je doładujemy.
W dalszym ciągu nikt nie zamierza podjąć tematu wysokich kar, nieproporcjonalnych do wykroczenia. Nie ma także żadnego namacalnego projektu zmian. Patrząc na to co się dzieje prawdopodobnie dojdzie do następnych konsultacji społecznych.
Ważne jest jednak to, że podjęto jakieś działania. Nasi informatorzy donoszą, że zmiany w systemie karania wejdą w życie w pierwszej połowie tego roku. Czy to możliwe?
W tym kraju nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko takie, które do tej pory nie miały jeszcze miejsca.
Zostaje jeszcze sprawa kierowców ukaranych wielokrotnie za to samo wykroczenie (przejazd przez bramownicę kontrolną bez uiszczenia opłaty). To już jednak materiał na inną publikację.

Opracowanie:
Jadwiga Dudzik, Tom Rollauer
Keep in touch with us

Nie wiesz? Zadzwoń 500 561 861

Udzielimy Ci odpowiedzi na nurtujące Cię pytania.