Sep 5, 2014

Co dalej z kasami Emar Printo bus?


Firma EMAR jest producentem kas fiskalnych oraz bileterek. Jeśli jechaliście kiedyś autobusem to istnieje duże prawdopodobieństwo, że widzieliście w nim zieloną bileterkę za pomocą której kierowca wydawał wam (jeśli był nieuczciwy to nie wydawał) bilet. To urządzenie to kasa rejestrująca Emar-105. Kasa ta posiada także dodatkową funkcjonalność z której korzysta coraz więcej firm, a mianowicie odczyt kart elektronicznych. Firma ta jest także producentem kas fiskalnych Emar Printo Bus. Za pomocą tej kasy można sprzedawać bilety miesięczne.

 


Firma EMAR jest absolutnym monopolistą na rynku transportowym. Na czym polega ten monopol? Każda firma realizująca transport osób jest zobowiązana do honorowania ulg ustawowych dla osób niepełnosprawnych, uczniów, studentów itp. Do biletów tych dopłaca Urząd Marszałkowski. Firma transportowa okresowo przygotowuje raporty, na których wyszczególnia ile biletów ulgowych (miesięcznych i jednorazowych) sprzedała w danym okresie i w jakiej kwocie należy jej się zwrot. Raport sporządzany jest w programie PPbilety, który sprzężony jest z kolei z programem BiletMSQL do sprzedaży biletów. Urzędy Marszałkowskie uznają sprawozdania tylko i wyłącznie tworzone przez system EMAR-owski (nazwijmy go tak w skrócie). Jeśli więc przewoźnik nie chce dopłacać do biletów zakupionych przez uczniów (ulga 49 procent) czy studentów (ulga 51 procent) to musi wyposażyć swoją firmę w sprzęt Emaru oraz stosowne oprogramowanie. Każdy przewoźnik jest zobowiązany prawem (wedle Ustawy o transporcie drogowym oraz odrębnych ustaw dotyczących ulg) do wydawania biletów ulgowych, a w przypadku ich niewydawania może mu zostać cofnięte zezwolenie. Większość przewoźników ma więc podpisane umowy z Urzędami Marszałkowskimi i korzysta z dopłat. Na tym polega monopol firmy EMAR. Tyczy się to także sprzedaży biletów przez internet. Tu z kolei monopolistą jest serwis E-podróżnik. To dlaczego Emar i e-podróżnik są monopolistami na tym rynku nie jest jednak istotą tej publikacji.

Wszystkie kasy fiskalne muszą mieć homologację. Drukarka biletowa EMAR PRINTO BUS jest specjalizowaną kasą rejestrującą (drukarką fiskalną) do rejestracji sprzedaży biletów w przewozach pasażerskich, w tym imiennych biletów miesięcznych normalnych i ulgowych oraz ewidencji dopłat do ustawowych biletów ulgowych. Konstrukcja tej drukarki powstała w 2007r. i po badaniach homologacyjnych w Ministerstwie Finansów drukarka otrzymała w dniu 16.01.2008r. pierwszą decyzję o dopuszczeniu do obrotu, a 31.03.2011r. kolejną ważną do 11.04.2014r. W drugiej połowie 2011 roku badania kas rejestrujących przejął Główny Urząd Miar. Wtedy też zaczęły się kłopoty.

Od kwietnia 2014 roku kasa Printo bus straciła homologację. Emar stracił więc możliwość jej sprzedaży. Oczywiście szefowie firmy nie są w ciemię bici więc 23.12.2013 roku został przez firmę EMAR złożony wniosek do GUM o kolejne badania homologacyjne drukarki EMAR PRINTO BUS zgodnie z nowym Rozporządzeniem Ministerstwa Gospodarki dotyczącym warunków technicznych i kryteriów jakim mają odpowiadać kasy rejestrujące i wydanie homologacji na kolejny 4 letni okres. Wniosek ten dotarł oczywiście do GUM i… według naszych informatorów zawieruszył się gdzieś. Emar widząc, że zbliża się deadline zaczął alarmować GUM, że za chwilę wiele firm transportowych straci możliwość wydawania biletów miesięcznych. Wtedy zaczęła się epopeja poprawek wniosku.

W ciągu następnych miesięcach EMAR dokonywał kilkakrotnych uzupełnień wniosku i dokonywał postulowanych przez GUM zmian. Z wieloma z nich nawet się nie zgadzał. Czas jednak naglił. Kilkadziesiąt firm transportowych zostało odciętych od dopłat do biletów. Pozbawione dopłat zostały nie tylko nowo powstałe firmy, ale także i stare, które przekształciły się np. z jednoosobowej działalności gospodarczej w spółki. Jeszcze w maju Emar patrzył z nadzieją w przyszłość. Jednakże kiedy GUM na początku czerwca przysłał następną litanię poprawek jasne stało się że homologacja nie zostanie przyznana zbyt szybko.

Według naszych ustaleń najbliższy możliwy termin przyznania homologacji dla kas Printo Bus to… połowa grudnia. Kiedy jednak rozmawiałem z osobą, która zna realia jakimi rządzi się w tej sprawie GUM, ta ostatnia słysząc ten termin stwierdziła, że jestem optymistą.

Co na to oficjalnie GUM? Zapytałem co dzieje się w sprawie przyznania homologacji dla kas Emar Printo Bus. Odpowiedź jaką otrzymałem nie zaskoczyła mnie zbytnio.

Cyt. „W nawiązaniu do przesłanego przez Pana maila uprzejmie informujemy, że pytania, które skierował Pan do GUM, dotyczą indywidualnego postępowania administracyjnego, a zatem nie możemy przekazywać osobom trzecim informacji o jego szczegółach. Główny Urząd Miar w ramach procedury administracyjnej kontaktuje się wyłącznie z konkretnym wnioskodawcą tego postępowania. Sugerujemy zatem, aby skontaktował się Pan ze wspomnianą firmą, która – jako strona w postępowaniu – ma prawo do aktualnego wglądu w przebieg postępowania.

Ustosunkowując się do niektórych poruszonych przez Pana kwestii informujemy, że wniosek od firmy EMAR wpłynął do GUM i jest na etapie badań. Nieprawdziwe jest stwierdzenie, że dokumentacja zaginęła.

Aby przedstawić Panu szerzej temat procesu wydawania potwierdzeń dla kas rejestrujących, pragniemy wyjaśnić, że jest to proces złożony, w którym oprócz czynności administracyjnych, mamy techniczne badania urządzenia, jakim jest kasa rejestrująca, w czterech obszarach: konstrukcji, funkcjonalnym, bezpieczeństwa i oprogramowania. Każda firma podlega w postępowaniu tym samym rygorom formalnym, a jej produkty oceniane są w jednakowym procesie testowym z produktami innych producentów. Oczywiście, każdy wniosek rozpatrywany jest przez urząd w możliwie najszybszym terminie. Decydująca dla wyników badań jest jakość samego urządzenia i zastosowanych rozwiązań technicznych oraz kompletność dokumentacji. W niektórych przypadkach urządzenia przekazane do badania są prototypami, co wydłuża proces sprawdzania.

Należy też dodać, że w 2013 i 2014 r. w GUM nastąpiła konieczność obsłużenia znacznie większej ilości zleceń dotyczących badań kas rejestrujących, czego skutkiem są przedłużające się postępowania z wnioskami.„

Czytając między wierszami zrozumiałem, że homologacji nie należy się spodziewać zbyt szybko. Istnieje jednak coś takiego jak ogólnie pojęty „interes społeczny”. Jeśli sprzedajecie hamburgery to na rynku fiskalnym jest duża liczba firm produkujących kasy fiskalne dla tego rodzaju działalności. Bez trudu będziecie mogli więc wybrać taką kasę jaka wam odpowiada. W tym przypadku mamy monopol jednej firmy. Nie możecie wybrać innego rozwiązania. W ogólnie pojętym interesie społecznym było by więc rozpatrzenie wniosku EMAR-u jak najszybciej. Moje spostrzeżenia na ten temat szybko zweryfikował jednak GUM w osobie Pana Adam Żeberkiewicz.

Cyt. „Należy też dodać, że nie tylko nie ma podstaw do przyspieszenia postępowania z uwagi na „interes społeczny”, ale nie ma takiej fizycznej możliwości, albowiem postępowanie jest już w toku, a termin zakończenia uzależniony jest od prowadzonych badań, o czym piszemy wyżej. Istotny jest więc element techniczny i skomplikowany charakter badań. Zakończenie postępowania możliwe będzie po przeprowadzeniu wszystkich czynności przewidzianych prawem.„

Co to skomplikowane badania i dlaczego proces ten przebiega tak długo?

Cytuję ponownie Pana Żeberkiewicza:

1. Postępowanie w przedmiocie wydania potwierdzenia dla kas rejestrujących toczy się w oparciu o zasady zawarte w kodeksie postępowania administracyjnego.
2. Postępowanie o wydanie potwierdzenia dla kas rejestrujących firmy EMAR jest w toku. O szczegółach związanych z toczącym się postępowaniem, zgodnie z art 73 KPA, organ informuje stronę postępowania.
3. Proces wydania potwierdzenia dla kasy rejestrującej to nie tylko czynności administracyjne, ale szereg złożonych, skomplikowanych i szczegółowych badań klasy, których przeprowadzenie jest konieczne dla zakończenia postępowania, o czym zresztą już informowaliśmy w poprzednim mailu.
4. Z powyższego jednoznacznie wynika, że Prezes Głównego Urzędu Miar prowadzi postępowanie w tej sprawie. Termin zakończenia postępowania zależy m.in. od kompletności złożonego wniosku, jakości przedłożonej dokumentacji, jakości urządzenia przedłożonego do badań.

Jak więc widzicie Państwo sprawa jest bardzo skomplikowana i aż dziwi mnie fakt, że do tej pory EMAR otrzymywał homologację Ministerstwa Finansów. Wygląda też na to, że GUM delikatnie sugeruje nam tutaj, że wina leży po stronie firmy EMAR. Czy aby na pewno? Przepisy dotyczące kas fiskalnych zmieniły się to fakt, ale faktem jest to, że większość firm produkujących kasy fiskalne z którymi udało mi się skontaktować nie miało żadnych problemów z uzyskaniem homologacji. EMAR nie zabiera w całej sprawie głosu gdyż zależy im na tym aby jak najszybciej dostać homologację i zaspokoić oczekiwania klientów.

Ponieważ rynek nie uznaje pustki opracowano karkołomne (tymczasowe) rozwiązanie polegające na wykorzystaniu kart elektronicznych i bileterek Emar-105. Nie będę się rozpisywał w szczegółach, gdyż artykuł ten zmieniłby się w małą formę literacką. Zainteresowanym firmom polecam kontakt z kancelarią Transtica. Tym niemniej rozwiązanie to jest karykaturalne i przypomina książki Orwella.

Czyżby więc ktoś chciał przejąć ten rynek i obalić monopol EMARU? Odpowiedź na to pytanie jest niejednoznaczna. Rzeczywiście jest jakiś tort z którego można by urwać kawałek dla siebie ale… czy to warte jest aż takiego zachodu? Nawet jeśli jakaś firma uzyskałaby homologację to ciężko jej będzie usunąć EMAR z rynku. Firmy przyzwyczajone są już do (może i siermiężnego) sprawdzonego systemu jaki proponuje EMAR. Rynek ten nie jest też aż tak duży jakby się wydawało. Jeśli ktoś próbuje więc w jakiś niejasny sposób sabotować działania EMAR-u to nie przemyślał tego kroku do końca.

Nasuwa mi się jednak zupełnie inna konkluzja na myśl. Państwo w którym żyjemy, którym rządzi koalicja PO-PSL przyzwyczaiło się tylko i wyłącznie do drenażu naszych kieszeni i najwyraźniej bardzo to lubi. Zwłaszcza transport drogowy jest ulubionym podmiotem łupienia dla wszelkich instytucji.

Państwo to jednakże nie lubi niczego dawać od siebie. Kiedy musi to robić jest wręcz chore. Dopłaty do biletów ulgowych to właśnie jedna z tych rzeczy której państwo chce się pozbyć. Po to sporządzono Ustawę o publicznym transporcie zbiorowym. Jednakże ta ustawa wcale nie likwiduje dopłat do biletów mimo iż w zamysłach jej twórców tak miało być. Jest to jednak temat na zupełnie inną publikację. Czyżby ktoś w rządzie wpadł na pomysł jak pozbyć się dopłat do biletów ulgowych już teraz? Proces homologacyjny można przecież przedłużyć nawet i na grudzień 2015 roku. Zawsze znajdzie się jakaś rubryka w której zabraknie przecinka. Dla wielu firm transportowych (które wożą dzieci w wieku szkolnym, a nie mają podpisanej umowy z daną placówką) dopłaty są ważnym elementem, który umożliwia im utrzymanie się na rynku.

Ja jednak mam nadzieję, że jest to tylko takie science-fiction, a cała sprawa wyjaśni się na dniach (nie w grudniu). Na dzień dzisiejszy jednakże wygląda ona tak, że współczuję EMAR-owi pokazania się na targach w Kielcach.

Opracowanie: Tom Rollauer transtica.pl

Keep in touch with us

Nie wiesz? Zadzwoń 500 561 861

Udzielimy Ci odpowiedzi na nurtujące Cię pytania.