Aug 23, 2012

Pół żartem pół serio, a rzecz o nowym pojęciu „transportu drogowego”


Definicja „transportu drogowego” została sformułowana w art. 4 ustawy o transporcie drogowym i wydawałoby się, iż jest zrozumiała i klarowna. Tymczasem okazuje się to nie tylko moje wyobrażenie, pomimo doświadczenia w tej branży na temat tego czym jest transport drogowy może okazać się błędne. A to wszystko z powodu poniżej opisanej sytuacji. Otóż, jeden z naszych klientów prowadzący sobie zwykłą działalność gospodarcza tylko i wyłącznie w zakresie handlu (bez żadnej licencji na wykonywanie transportu), został ukarany za wykonywanie transportu drogowego bez licencji i wykonywanie przewozu pojazdem nie wyposażonym w tachograf.

Nie muszę pisać, że zdziwienie klienta nie miało końca, albowiem klient nie miał pojęcia „co jest grane”.

Na początek w kilku słowach o stanie faktycznym. Pan Janek* był właścicielem dwóch samochodów osobowych, które z racji tego ze były uszkodzone postanowił sprzedać. Kupcem był Pan Antonio*, który nie będąc obywatelem naszego kraju miał z tego powodu trudności z zorganizowaniem sobie transportu zakupionych pojazdów. Zatem obydwaj Panowie umówili się następująco. Pan Janek zaproponował, iż zorganizuje klientowi transport w postaci wynajęcia auto-lawety i przyczepy, opłacenia parkingów za postój tych pojazdów oraz zatankowanie, wliczając tym samym wszystkie powyżej poniesione koszty w cenę sprzedanych pojazdów. Klient zgodził się na takie warunki w związku z czym Pan Janek wystawił fakturę za sprzedane auta, a klientowi udzielił pisemnego upoważnienia do korzystania z wypożyczonych pojazdów oraz w razie kontroli na drodze wręczył „na wszelki wypadek” wszystkie dokumenty uprawniające do dysponowania ww. zespołem pojazdów
(w tym umowę wynajęcia auto-lawety).

I tak Pan Antonio zadowolony z dokonanego zakupu podczas jazdy po drogach polskich (w tej historii pominę wątek związany z Viatollem, który był równie ciekawy) został zatrzymany przez uprawnione do tego organy kontrolne do kontroli drogowej. Po wykonanej kontroli okazało, iż wszczęto postępowanie przeciwko Panu Jankowi jako przedsiębiorcy, albowiem organ stwierdził, iż na podstawie okazanych do kontroli dokumentów przejazd był wykonywany na rzecz przedsiębiorstwa Pana Janka. Nie pomogły wyczerpujące wyjaśnienia poparte odpowiednimi umowami i innymi dokumentami.

Organ I instancji zakończył postępowanie wydaniem decyzji administracyjnej, w której nałożył sankcję na przedsiębiorcę - Pana Janka za brak licencji i tachografu. Najciekawsze w tej sprawie są argumenty organu kontrolnego w uzasadnieniu decyzji i podjętych przez ten organ czynności w ramach postępowania wyjaśniającego.

Już na samym wstępie uzasadnienia zaskarżonej decyzji organ kontroli zarzucił Panu Jankowi niewywiązanie się z obowiązku w postaci nie przedstawienia zaświadczenia z ewidencji działalności gospodarczej oraz numeru NIP i REGON. Gdy tymczasem, zgodnie aktualnym stanem prawnym, wyrażonym w Ustawie z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej, Organy administracji publicznej nie mogą domagać się od przedsiębiorców okazywania, przekazywania lub załączania do wniosków zaświadczeń o wpisie w CEIDG” (art. 38 ustęp 5).

Dalej czytamy, z racji iż bezspornym jest, że Pan Janek wypożyczył auto-lawetę oraz przyczepę organ podjął czynności wyjaśniające (powołując się na art. 77§1 KPA) w postaci sprawdzenia czy przedsiębiorstwo figuruje w rejestrze GITD Bds.TM, a zatem czy posiada licencję na wykonywanie transportu międzynarodowego, sprawdzono także czy przedsiębiorca nie figuruje w rejestrze Starostwa jako posiadacz licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego, bądź zaświadczenia na przewozy na potrzeby własne. Pytanie w jakim celu organ podjął takie czynności skoro, przedsiębiorca nie posiadał żadnego z ww. dokumentów albowiem nigdy nie wykonywał i nie wykonuje transportu drogowego powyżej 3,5 t, co z resztą wyjaśnił w wyjaśnieniach jeszcze przed podjętymi czynnościami przez organy kontrolne. Ale nie o tym rzecz, otóż w aktualnym stanie prawnym nie ma obowiązku posiadania licencji transportowej w związku z wypożyczeniem pojazdu bądź zespołu pojazdu powyżej 3,5 t, na co powołuje się organ kontrolny w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji („    Ustalenia poczynione w oparciu o ustalenia od powyższych organów stały się podstawą do stwierdzenia, że w dniu kontroli,(…) wykonywano transport drogowy bez posiadania licencji …”).


UWAGA w związku z powyższym …............... jeżeli

Wypożyczyłeś pojazdy o dmc powyżej 3,5 t musisz posiadać licencję!!!

Nie da się tego inaczej skomentować jak – ABSURD

 

Zgodnie z aktualnym stanem prawnym ustawy o transporcie drogowym art. 5 stanowi, iż odpowiedniej licencji na wykonywanie transportu drogowego wymaga podjęcie i wykonywanie transportu drogowego. Pojęcie transportu drogowego zostało wyjaśnione w ww. ustawie art. 4 pkt. 1) krajowy transport drogowy oraz w pkt. 2) międzynarodowy transport.
Wypożyczenie pojazdu bądź zespołu pojazdu powyżej 3,5 t nie jest wykonywaniem transportu drogowego i nie wymaga ani licencji ani zaświadczenia, a takiej czynności może dokonać każdy podmiot posiadający zdolność do czynności prawnych i nie wymaga do tego licencji.

To nie koniec tłumaczeń dlaczego Pan Janek powinien posiadać licencji. Otóż dalej organ prowadząc postępowanie wyjaśnia, z racji tego, iż  Pan Janek wypożyczył auto-lawetę i przyczepę, która kierował Pan Antonio oraz do korzystania z której został upoważniony, oznacza iż to Pan Janek poniósł koszty związane z transportem samochodów.

Kolejne fakty na jakie powołuje się organ kontrolny jako okoliczności świadczące o tym, iż przejazd był rzekomo wykonywany na rzecz przedsiębiorcy - Pana Janka jest fakt opłacenia przez niego zatrzymanego na parkingu strzeżonym przedmiotowego zespołu pojazdów oraz dokonania przez przedsiębiorcę zakupu paliwa do pojazdu.

W ramach przeprowadzonego postępowania organ kontrolny wyjaśniał okoliczności, których Pan Janek nigdy nie podważał i na które to posiadał odpowiednie dokumenty, o przedstawienie których wystarczyło tylko go poprosić – pytanie tylko po co?

Skoro poniesione przez Pana Janka powyższe koszty pokrył faktycznie jego klient Pan Antonio to w przedmiotowej sprawie należało zbadać fakt czy kwota widniejąca na wystawionej przez Pana Janka fakturze poza wartością uszkodzonych pojazdów osobowych opiewała na poniesione przez niego koszty najmu auto-lawety, opłaty za parking i zakup paliwa.

Czyż nie jest tak, iż sam fakt opłacenia przez przedsiębiorcę parkingu za najęty przez niego pojazd i zakup paliwa do pojazdu, który użyczono innej osobie trzeciej (z którą zawarto umowę upoważnienia do korzystania z ww. pojazdów) nie przesądza przecież o fakcie, iż osoba, która korzysta z pojazdu wykonuje przewóz na rzecz tego przedsiębiorcy. Tego typu szczególne warunki umowy mogą być swobodnie uzgodnione przez strony ją zawierającą. Co też uczynił Pan Janek wraz ze swoim klientem Panem Antonio, któremu sprzedał swoje samochody osobowe.

Takie działanie przedsiębiorcy - Pana Janka z racji zawartej z Panem Antonio umowy na wyżej opisanych zasadach nie spełnia przesłanek podjęcia i wykonywania transportu drogowego, a tym bardziej przewozu na potrzeby własne w rozumieniu ustawy o transporcie drogowym (co też organ badał w postępowaniu wyjaśniającym) i nie wymaga żadnych dodatkowych uprawnień w postaci decyzji administracyjnych tj. licencji.

Zatem sam fakt wynajęcia przez przedsiębiorcę zespołu pojazdów powyżej 3,5t i upoważnienie do korzystania z nich przez os. 3, jak i opłacenie parkingu, na którym wynajęty zespół pojazdów się zatrzymywał wraz z zakupem paliwa, które to koszty zostają przedsiębiorcy zwrócone przez osobę korzystająca z ww. „usług” (czyli faktycznie pokrywa wszystkie koszty osoba trzecia) nie jest podjęciem i wykonywaniem transportu drogowego. Taką umowę może zawrzeć każdy podmiot prawny i nie wymagana jest do tego żadna licencja.

Powyższa sytuacja, która została przedstawiona w formie pół żartem pół serio na poważnie rodzi pytanie, a co z podstawowymi zasadami postępowania administracyjnego jakimi są zasada praworządności i prawdy obiektywnej. Zgodnie z którymi, „W toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli” (art. 7 KPA) oraz obowiązkowi wyczerpującego i dokładnego zbadania materiału dowodowego w sprawie, do którego organ jest zobligowany zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej, o której mowa w art. 77 KPA. W badanej sprawie nie można przypisać organowi kontrolnemu wydania decyzji i przeprowadzenia postępowania z należytą starannością i dbałością o dobro strony kontrolowanej, o czym świadczy błędna kwalifikacja prawna.

Zasada prawdy obiektywnej jest naczelną zasadą postępowania ma bowiem wpływ na ukształtowanie całego postępowania, zgodnie z którą „organy administracji publicznej działają na podstawie przepisów prawa” (art. 6 KPA), na podstawie których zobligowane są do wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych związanych z określoną sprawą, aby w ten sposób stworzyć jej rzeczywisty obraz i uzyskać podstawę do trafnego zastosowania prawa. Prawidłowe ustalenie stanu faktycznego sprawy jest niezbędnym elementem prawidłowego zastosowania normy prawa materialnego, na podstawie której wyznacza się karę pieniężną. To też koniecznym jest określenie z urzędu, jakie dowody są niezbędne dla ustalenia stanu faktycznego sprawy i jakie fakty mają istotne znaczenie dla sprawy oraz czy wymagają one udowodnienia, co powinno być zagwarantowane w poprawnie przeprowadzonym postępowaniu dowodowym.

*Imiona w powyższym tekście są przypadkowe

Opracowała: Monika Skowyra transtica.pl

Keep in touch with us

Nie wiesz? Zadzwoń 500 561 861

Udzielimy Ci odpowiedzi na nurtujące Cię pytania.