Jul 3, 2012

Nie podstawienie pojazdu pod załadunek


Przy świadczeniu usług przewozowych często zdarzają się sytuacje, kiedy przewoźnik pomimo zawarcia umowy przewozu nie podstawia samochodu pod załadunek lub podstawia go, ale z opóźnieniem. Jednak Konwencja CMR nie przewiduje zapisów, które regulowałyby odpowiedzialność za inne szkody spowodowane niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem umowy przewozu. Nie oznacza to jednak, że przewoźnik nie ponosi za to odpowiedzialności. Podstawą odpowiedzialności są tutaj bowiem przepisy prawa krajowego.



Historia braku uregulowań dotyczących odszkodowania za niewykonanie lub nieterminowe wykonanie umowy przewozu sięga już pierwotnego brzmienia Ustawy prawo przewozowe, kiedy to umowa przewozu dochodziła do skutku dopiero w momencie przyjęcia przez przewoźnika przesyłki wraz z listem przewozowym. Właśnie wtedy obie strony składały zgodne oświadczenia woli dotyczące postanowień umowy przewozu. Ustalenia dotyczące przewozu przed przyjęciem przesyłki stanowiły zawarcie umowy przedwstępnej. Dlatego też jeżeli przewoźnik nie podstawił samochodu pod załadunek traktowane to było jako niewykonanie umowy przedwstępnej.

W aktualnym stanie prawnym jeżeli zlecenie transportowe zostało przyjęte należy umowę przewozu uznać za zawartą, a niepodstawienie pojazdu pod załadunek należy traktować jako niewykonanie tej umowy.

Czy dozwolone jest zastrzeżenie w zleceniu przewozowym, że brak odpowiedzi w 30 minut oznacza przyjęcie zlecenia??

Przewoźnikom ogromne problemy stwarzają zlecenia wysyłane mailem lub faksem, które zawierają zastrzeżenie, że brak odpowiedzi w terminie 30 minut oznacza przyjęcie zlecenia. Zgodnie z ogólnie przyjętą zasadą zawarcie umowy następuje w ten sposób, że jedna ze stron składa ofertę, a druga ją przyjmuje. Wyjątek od tej zasady stanowi milcząca akceptacja oferty. Taka sytuacja może mieć jedynie miejsce, gdy przedsiębiorca otrzymuje od osoby, z którą pozostaje w stałych stosunkach gospodarczych ofertę zawarcia umowy w ramach prowadzonej przez siebie działalności przewozowej. Wówczas taki zapis może oznaczać milczące przyjęcie przez niego tej oferty. Zgodnie z orzecznictwem sądowym „stałe stosunki gospodarcze” mają miejsce, gdy uprzednio pomiędzy tymi stronami istniały już stałe kontakty gospodarcze, które wytworzyły zwyczaj, uproszczony sposób zawierania konkretnych umów. „Stałość” ma miejsce gdy strony złączone są umowami gospodarczymi w dłuższym okresie czasu, które powodują nawiązanie się stałej współpracy gospodarczej lub strony zawierają umowy cyklicznie (co pewien czas, według przyjętych standardów). Dlatego jeżeli przewoźnik, który otrzymał zlecenie faxem lub mailem z takim zapisem, a wcześniej nie łączyły go stosunki gospodarcze ze zlecającym i nie podstawił samochodu pod załadunek to zlecającemu nie mogą przysługiwać w stosunku do przewoźnika żadne roszczenia za jej niewykonanie. Dlatego nie można stawiać przewoźnikowi wymagania, aby odpisywał na wszystkie oferty w ciągu np. 30 minut gdyż jest to nie możliwe w tak krótkim czasie.

Co grozi przewoźnikowi za niepodstawienie lub opóźnione podstawienie samochodu pod załadunek??

Jeżeli przewoźnik nie wykonał umowy przewozu lub wykonał ją nienależycie narażony jest na poważne konsekwencje. Już w samym zleceniu przewozowym mogą znaleźć się zapisy dotyczące kary umownej, odsetek czy też prawa drugiej strony do natychmiastowego odstąpienia od umowy. Jednak gdy takich zapisów zlecenie transportowe nie zawiera osoba uprawniona może żądać odszkodowania na zasadach zawartych w przepisach kodeksu cywilnego.

Zgodnie z art. 471 Kodeksu cywilnego dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że było to następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności.

Niewykonanie umowy lub nienależyte jej wykonanie ma miejsce, gdy świadczenie w ogóle nie zostało spełnione (samochód nie został podstawiony pod załadunek), natomiast sytuacje, kiedy interes wierzyciela nie został w pełni zaspokojony (nieterminowość) należy kwalifikować jako nienależyte wykonanie zobowiązania. Zdarzają się sytuacje, kiedy nawet jedno lub kilkudniowa zwłoka ze strony przewoźnika, z uwagi na szczególny interes w dostarczeniu towaru na czas, może stanowić już o niewykonaniu, a nie tylko o nienależytym wykonaniu przewozu przez przewoźnika.

Aby skutecznie żądać od dłużnika naprawienia szkody, owa szkoda musi oczywiście zaistnieć, a poszkodowany wierzyciel może żądać wyrównania poniesionych strat oraz utraconych korzyści. Straty wierzyciela mogą przykładowo polegać na tym, że w wyniku nie podstawienia samochodu pod załadunek nie mógł on wykonać terminowo przewozu lub przesyłka zawierała substancje szybko psujące się, które zanim zorganizowano nowy transport uległy zepsuciu. Do utraconych korzyści można natomiast zakwalifikować pewne zyski, które wierzyciel mógłby osiągnąć, gdyby dłużnik wykonał zlecenie przewozowe zgodnie z umową. Bardzo ważne jest, że zgodnie z art. 6 k.c ciężar dowodu konkretnej okoliczności spoczywa na tym, kto wywodzi z tego skutki prawne. Dlatego wierzyciel zobowiązany jest określić wysokość poniesionej szkody, której naprawienia domaga się od dłużnika. A także musi udowodnić związek przyczynowy pomiędzy nie wykonaniem umowy lub jej nieprawidłowym wykonaniem a szkodą.

Dłużnik odpowiada na zasadzie winy co skutkuje tym, że jest on zobowiązany do naprawienia tylko tych szkód, które powstały na skutek zawinionego przez niego niewykonania lub nienależytego wykonania umowy przewozu. Dlatego przewoźnik może zwolnić się z tej odpowiedzialności jeżeli udowodni, że zaistniała sytuacja była następstwem siły wyższej.

Kara umowna

Często strony umowy przewozu w zleceniu transportowym zawierają klauzule kary umownej, na podstawie której naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania umowy przewozu nastąpi przez zapłatę określonej sumy pieniężnej. Zlecający transport poprzez klauzulę kary umownej zabezpieczają się na wypadek nie wypełnienia zadania transportowego przez przewoźnika. Kara umowna pełni zazwyczaj rolę zabezpieczenia trwałości umowy, jej wykonania, a także pełni funkcję odszkodowawczą. Najkrócej kare umowną można zdefiniować jako uzgodnioną w umowie sankcję za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania niepieniężnego. Można powiedzieć, że kara umowna nie jest karą w ścisłym słowa tego znaczeniu, lecz tylko zastrzeżoną sankcją na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Zazwyczaj jest to sankcja oznaczona w pieniądzu, ale zlecający transport może zastrzec sobie inne świadczenie.

Zlecający transport dochodząc kary umownej musi po pierwsze wykazać, że w zleceniu transportowym lub umowie przewozu taki zapis w ogóle istniał, a po drugie że zaistniało zdarzenie, które skutkuje naliczeniem kary umownej.

Warto zwrócić uwagę, że dłużnik nie może bez zgody wierzyciela zwolnić się z zobowiązania wykonania zadania przewozowego przez zapłatę kary umownej. W orzecznictwie sądów możemy znaleźć pogląd, iż art. 483 k.c. jest przepisem bezwzględnie obowiązującym, dlatego kara umowna może być tylko sankcją za niewykonanie lub niewłaściwe wykonanie zobowiązania.

Kara umowna stanowi odszkodowanie umowne dlatego jak każde odszkodowanie przysługuje na zasadzie winy. Przewoźnik, który nie wykonał lub nienależycie wykonał przewóz może bronić się zarzutem, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności.

Istnieją sytuacje, kiedy kara umowna jest rażąco wygórowana w stosunku do stopnia naruszenia. Przewoźnik ma wtedy możliwość zwrócenia się do sądu z żądaniem obniżenia kary umownej lub zgłoszenie zarzutów w sytuacji, gdy jest pozwanym. Sąd może miarkować karę gdy:
- kara umowna jest rażąco wygórowana
- zobowiązanie zostało przez przewoźnika w znacznej części wykonane

Miarkowanie kary odbywa przez obniżenie jej wartości. Sąd nie może jednak miarkować jej do 0 zł ponieważ w doktrynie przyjęto że dłużnik ma obowiązek zapłaty kary umownej nawet w przypadku, gdy po stronie wierzyciela nie wystąpił skutek w postaci szkody. Ponad to kara nie może być miarkowana poniżej szkody, za czym przemawia kompensacyjna funkcja kary umownej.

Jeżeli zobowiązany do zapłaty kary umownej uchyla się od tego obowiązku istnieje konieczność dochodzenia jej przed sądem, co z reguły jest długie i kosztowne. Aby tego uniknąć warto posłużyć się instytucją potrącenia.

W kodeksie cywilnym brak jest przepisu szczególnego określającego termin przedawnienia roszczenia o kare umowną. Według poglądu dominującego w doktrynie roszczenie o zapłatę kary umownej ulega przedawnieniu w terminie przewidzianym dla roszczeń odszkodowawczych wynikających z głównego stosunku prawnego.

Opracowała Jadwiga Dudzik transtica.pl

 

Keep in touch with us

Nie wiesz? Zadzwoń 500 561 861

Udzielimy Ci odpowiedzi na nurtujące Cię pytania.