Nov 22, 2018

Odpowiedzialność za przeciążenia nacisków na osie


Za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu czy za przekroczenie nacisków na osie podczas kontroli na drodze odpowiada głównie przewoźnik. To na niego Inspekcja Transportu Drogowego nakłada w drodze decyzji administracyjnej karę, często bardzo wysoką bo aż 15 000 zł.




Zgodnie z ustawą prawo o ruchu drogowym Art 140aa ust. 3. Karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na:
1) podmiot wykonujący przejazd;
2) podmiot wykonujący czynności ładunkowe, jeżeli wykonał te czynności w sposób powodujący przekroczenie któregokolwiek z wymiarów, nacisków osi lub masy całkowitej pojazdu lub zespołu pojazdów, w stosunku do wartości dopuszczalnych lub wartości określonych w zezwoleniu, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1;
3) podmiot wykonujący inne niż wymienione w pkt 2 czynności związane z przejazdem pojazdu nienormatywnego, w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1.

W związku z przepisami prawa przewozowego nie tylko przewoźnik odpowiada za przeciążenia nacisków na osie, tym bardziej, iż w wielu przypadkach nie uczestniczy, a wręcz nie może uczestniczyć w załadunku towaru, który jest dokonywany przez np. nadawcę towaru.
Prowadzi to do wniosku, że obowiązki załadowcy nie kończą się tylko na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na swój teren. Jest on odpowiedzialny za dokonanie załadunku i to takiego, który nie będzie skutkował naruszeniem w zakresie dopuszczalnych parametrów pojazdu. To on czuwa nad wykonaniem właściwego finału transakcji handlowej poprzez wydanie towarów takiej ilości, jaka była zamówiona przez nabywcę i rozmieszczenia do w sposób prawidłowy na pojeździe.

Prawidłowe rozmieszczenie towaru jest bardzo istotne, gdyż do przeciążenia osi pojazdu nie trudno doprowadzić, a nakładane kary są bardzo dotkliwe.
Zgodnie z 140ab ust. 1 pkt 3 p.r.d wysokość kary za brak zezwolenia kategorii VII to:
a) 500 zł - gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości nie więcej niż o 10%,
b) 2000 zł - gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości o więcej niż 10% i nie więcej niż 20%,
c) 15 000 zł - w pozostałych przypadkach;

Tak więc już przekroczenie nacisków na osie o 21% stanowi podstawę do nałożenia bardzo wysokiej kary. Kara ta z założenia jest nakładana przez organy kontrolne na przewoźnika, który jak już zostało wspomniane nie zawsze ma wpływ na rozmieszczenie towaru na samochodzie.

Zgodnie z art. 43 ustawy Prawo przewozowe czynności ładunkowe spoczywają na nadawcy lub załadowcy. To ich obowiązkiem jest właściwe rozmieszczenie towaru na naczepie oraz kontrola całkowitej masy pojazdu po załadunku. Wytyczne dotyczące prawidłowego załadunku znaleźć możemy w art. 61 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym z którego wynika, że ładunek nie może powodować przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej lub dopuszczalnej ładowności pojazdu. Treść art. 61 ust. 2 i 3, 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym jasno wskazuje, że ładunek na pojeździe umieszcza się w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę. Ładunek umieszczony na pojeździe powinien być zabezpieczony przed zmianą położenia lub wywoływaniem nadmiernego hałasu. Ładunek sypki może być umieszczony tylko w szczelnej skrzyni ładunkowej, zabezpieczonej dodatkowo odpowiednimi zasłonami uniemożliwiającymi wysypywanie się ładunku na drogę. Przepis ten to zbiór nakazów - obowiązków związanych z umieszczeniem ładunku, skierowany do nieograniczonego kręgu odbiorców. Niedostosowanie się do ww. nakazów przesądza o braku należytej staranności jak również o wpływie na powstałe naruszenie, bowiem świadczy o nieprzestrzeganiu zbioru zasad, którymi powinien kierować się podmiot wykonujący załadunek, aby do naruszenia nie doszło. Osoba wykonująca załadunek musi mieć świadomość obowiązków jakie nakładają na nią przepisy prawa.

Załadowcy często nie wykonują swoich obowiązków sumiennie tym samym narażają przewoźników na dotkliwe kary. O zaniedbaniu ze strony załadowcy świadczy chociażby brak urządzeń pomiarowych, którymi można by było zbadać naciski osi czy dmc, a także dokonywanie załadunku na podstawie deklaracji kierowcy. Załadowca po dokonaniu załadunku powinien zbadać dopuszczalną masę całkowitą i naciski na poszczególne osie pojazdu, na który dokonano załadunku. W orzecznictwie sądy podkreślają, że załadowca nie może w podejmowanych działaniach ograniczyć się jedynie do zważenia samego ładunku, konieczne jest bowiem zważenie również całego pojazdu po załadunku ( sygn.akt II GSK 1503/10). Załadowca zawsze powinien upewnić się, czy przewoźnik posiada odpowiednie zezwolenie a także sprawdzić czy pojazd po załadunku będzie mógł poruszać się po drogach publicznych z tym zezwoleniem. Uchybienie przez załadowcę elementu zważenia nacisku na poszczególne osie pojazdu wskazuje na godzenie się załadowcy na ewentualne powstanie naruszeń. Z godzeniem się mamy bowiem do czynienia, gdy załadowca nie podjął żadnych działań, ani nawet ich próby celem ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym.

Kary za przeciążenia nakładane są na przewoźnika. Może on jednak uniknąć odpowiedzialności za przeładowania powołując się na art. 140aa ust 4 ustawy prawo o ruchu drogowym, który to stanowi, że: ,, nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary, a wszczęte postępowanie umarza w przypadku, gdy podmiot wykonujący przewóz wykaże, że przewoźnik dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z danym przejazdem lub nie miał wpływu na powstanie naruszenia”. Zachowanie należytej staranności przez przewoźnika wiąże się m. in. z właściwą oceną posiadanych informacji o przewożonym ładunku. Odpowiedzialność administracyjna przewoźnika jest niezależna od winy, czy dobrej lub złej woli, bowiem wystarczające jest stwierdzenie samego faktu nieprzestrzegania nałożonych obowiązków. Co do zasady bez znaczenia są zatem okoliczności w jakich doszło do powstania naruszeń, gdyż przepis powołanej ustawy stwarza domniemanie odpowiedzialności przedsiębiorcy wykonującego przejazd, natomiast odpowiedzialność nadawcy ładunku, załadowcy lub spedytora jest odpowiedzialnością dodatkową w stosunku do obligatoryjnej odpowiedzialności przewoźnika. Wpływ lub godzenie się na naruszenie norm dotyczących obciążenia pojazdu musi być bowiem oceniane przez pryzmat konkretnego naruszenia w ściśle określonych warunkach, a więc należy ustalić jak do naruszenia doszło i jakie fakty mają istotne znaczenie dla przyjęcia, że w sprawie zachodzą przesłanki wymierzenia kary.

Zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych pod pojęciem zachowania należytej staranności należy rozumieć sposób postępowania odpowiadający wymaganiom zawartym w obiektywnym wzorcu postępowania. Budowa wzorca staranności w przypadku podmiotów wykonujących przewozy drogowe musi uwzględniać regulację zawartą w art. 355 § 2 KC. Zgodnie z tym przepisem przy ocenie należytej staranności, w przypadku podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, należy brać pod uwagę zawodowy charakter tej działalności, a co za tym idzie, należyta staranność wymagana w stosunkach danego rodzaju będzie musiała być oceniana przy uwzględnieniu wiedzy, doświadczenia i umiejętności praktycznych, jakie wymagane są od przedsiębiorcy podejmującego w tym przypadku działalność w zakresie przewozu drogowego”.

Natomiast odnośnie terminu "braku wpływu" można pomocniczo posłużyć się wykładnią dokonywaną przez orzecznictwo sądów administracyjnych w zakresie art. 92a ust. 4 oraz art. 93 ust. 7 Ustawy o transporcie drogowym. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku sygn. akt. II GSK 404/10 z 6 kwietnia 2011 r odnośnie "braku wpływu" stwierdził, że "(...) sytuacja taka ma miejsce gdy wyłączną winę za powstanie naruszenia ponosi osoba trzecia lub gdy naruszenie prawa jest wynikiem okoliczności całkowicie niezależnych od przewoźnika. Przedsiębiorca musi wykazać, że dołożył należytą staranność tzn. uczynił wszystko czego można od niego rozsądnie wymagać organizując przewóz, a jedynie wskutek niezależnych okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa”.

Warto, aby kierowca nadzorował załadunek, a także dokonywał wszelkich możliwych czynności sprawdzających parametry pojazdu i ładunku, a także czynności kontrolnych, aby nie dopuścić do wyjazdu samochodu z przeładowaniem na drogi publiczne ponieważ w ocenie organów kontrolnych, a także sądów powstałe naruszenia będące konsekwencją niewłaściwego załadowania towaru nie zwalniają przewoźnika z odpowiedzialności za przejazd. Wszelkie zauważone nieprawidłowości przez kierowce powinny być w sposób jasny sprecyzowane nawet na liście przewozowym lub cmr, jeżeli załadowca uważa, że poprawnie załadował towar. Przewoźnik działający z należytą starannością przed rozpoczęciem każdego przewozu powinien mieć usprawiedliwione okolicznościami przekonanie, że wykonując przewóz, nie naruszy prawa. Tym bardziej, że odpowiedzialność wykonującego przejazd ma charakter obiektywny, niezależny od winy, a możliwość zwolnienia podmiotu wykonującego przewóz od odpowiedzialności istnieje tylko w ściśle określonych sytuacjach i uzależniona jest od wykazania, że podmiot ten dołożył należytej staranności wymaganej w stosunkach danego rodzaju, a do naruszenia doszło na skutek okoliczności od niego niezależnych, na które nie miał wpływu.

Ponadto załadowca, który wydaje ładunek do przewozu, również powinien dopilnować, by pojazd nie powodował przekroczenia dopuszczalnych norm. Załadowca bowiem odgrywa decydująca rolę w procesie załadunkowym, choćby z uwagi na posiadana wiedzę w tym temacie.

Opracowanie: Jadwiga Beiersdorf transtica.pl
Keep in touch with us

Nie wiesz? Zadzwoń 500 561 861

Udzielimy Ci odpowiedzi na nurtujące Cię pytania.